Obyczaje Prawo i finanse Zdrowie

Emerytury bez podatku

Całe życie płacili podatki i nie może dziwić, że teraz chcą być z nich zwolnieni. Mało tego! Powinno dziwić, że Państwo nadal je od nich pobiera. Gdyby seniorzy otrzymywali nieopodatkowane świadczenia, drożyzna nie wpływałaby tak bardzo na ich życie, bo miesięcznie zyskaliby nawet kilkaset złotych. To dużo większy zysk niż mityczna jednorazowa trzynastka, którą wszyscy seniorzy w tym roku otrzymali od rządu.

Wysokie ceny zjadają emerytury seniorów, nie może więc dziwić, że przed zbliżającymi się wyborami do parlamentu, politycy chcąc zdobyć ich głosy, prześcigają się w pomysłach na obietnice, jak ulżą najstarszym Polakom. PiS obiecuje, że w przypadku wygranej rząd ponownie wypłaci im w przyszłym roku trzynastki. PO – że ich trzynasta emerytura będzie wyższa, bo równa świadczeniu pobieranemu przez seniora. Wszystkie pomysły nikną przy pomyśle emerytury bez podatku. Co miesiąc ZUS każdemu seniorowi potrąca ok. 20 proc. świadczenia na podatek. W przypadku gdyby emeryci nie musieli go płacić, co najmniej kilkaset złotych miesięcznie zostawałoby w ich kieszeniach. Ten pomysł od trzech lat forsuje Polskie Stronnictwo Ludowe, jednak nie ono jest jego autorem. Od pierwszych wolnych wyborów, ugrupowania, na których czele stoi nieodmiennie kontrowersyjny Janusz Korwin-Mikke, postulują, aby podatek dochodowy został całkowicie zniesiony.

Pan Marian (lat 70), emeryt spod Michowa (woj. lubelskie) otrzymuje co miesiąc 1700 zł emerytury. Gdyby państwo zrezygnowało z opodatkowania emerytur, na jego konto wpływałaby co miesiąc kwota większa o ok. 350 zł. Rocznie zyskałby więc pan Marian 4200 zł, co stanowi kwotę o ponad 3300 zł większą niż wyniosła trzynasta emerytura otrzymana w maju.

Pozwoliłoby mu to na bezproblemowy zakup opału na zimę, realizowanie wszystkich recept przypisanych przez lekarzy, jakieś prywatne wizyty u najbardziej obleganych lekarzy specjalistów, czy wreszcie wyjazd wakacyjny…