Publicystyka Sport

Jeden z najlepszych rugbystów australijskich wyrzucony z kadry

Israel Folau – jeden z najpopularniejszych sportowców w Australii, 62-krotny reprezentant drużyny narodowej w rugby został wyrzucony ze swojego klubu i reprezentacji.

Przed Wielkanocą Folau wypowiedział się na temat wszelkiej maści grzeszników i tym samym rozpętało się istne piekło. Wszystko zaczęło się od mema zamieszczonego na Instagramie. Sam Israel Folau tłumaczył całą sytuację następująco:

Ktoś zapytał mnie, jaki jest Boży plan gejów.Moja odpowiedź brzmiała, że Bożym planem dla wszystkich grzeszników, tak jak wierzę i jak rozumiem Biblię, jest to, co zawiera 1 List do Koryntian (6, 9-10):«Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.«Nie wiem, kto zadał mi to pytanie, ale to nie ma znaczenia. Jestem przekonany, że chciał ode mnie rady, a ja odpowiedziałem mu uczciwie i z całego serca. Wiem, że dla wielu ludzi jest to trudne do zrozumienia, ale wierzę, że Biblia mówi prawdę i że ciężko jest niekiedy słuchać prawdy.Myślę o tym w ten sposób: widzicie kogoś, kto idzie w kierunku przepaści i macie szansę go uratować. Być może będzie nadal podążał w tym samym kierunku i nie będzie chciał słuchać tego, co do niego mówicie. Ale jeśli mu nie powiecie prawdy, choćby nawet była niepopularna, to na pewno do tej dziury wpadnie. Co zrobicie?W tym przypadku mówimy o grzechu, tak jak opisuje go Biblia, nie tylko o homoseksualizmie, w którym tak wielu ludzi się według mnie zatraciło.We fragmencie 1 Listu do Koryntian wspomnianych jest wiele grzechów, a niektórych z nich dopuściłem się ja sam.”

Folau nie krył, że dawniej prowadził życie pełne alkoholu i rozpusty. Dopiero gdy odkrył chrześcijaństwo – co sam powtarzał – odnalazł prawdziwą miłość i szczęście.

Te wyjaśnienia tylko wzmogły krytykę. Głos zabrało wiele postaci życia publicznego, krytykując go za nietolerancję i homofobię. W mediach społecznościowych domagano się dożywotniego zdyskwalifikowania go.

Dyskusja rozgrzała niemal cały świat. Sam Peters, komentator sportowy „Independent” specjalizujący się w rugby, w tekście dla „Irish Independent” napisał, że wolność słowa jest dobra, ale ma swoje granice i są wartości ważniejsze niż „prawo Folau’a do szerzenia nienawiści w oparciu o własny, wypaczony system wierzeń, żerujący na ludziach o ograniczonym światopoglądzie i braku wykształcenia”. Czasem przychodzi ochota aby spróbować wytłumaczyć tym mądrzejszym, że wiara nie jest równoznaczna z ograniczeniem umysłowym. Jednak odnoszę wrażenie, że to zadanie trudniejsze niźli bezustanne wtaczanie głazu na wzgórze przez Syzyfa.

Głównym sponsorem Australijskiego Związku Rugby są tamtejsze linie lotnicze Qantas. Ich właściciel Alan Joyce jest zdeklarowanym homoseksualistą, co okazał polecając by pomalować swoje samoloty na tęczowo. Zagroził on wręcz wycofaniem się z dalszego wspomagania federacji rugby. Od Folaua zażądano przyznania się do błędu i przeprosin. Rugbysta jednak nie ugiął się.

Z Folau’em spotkali się Andrew Hore – prezes klubu Waratahs, w którym występuje zawodnik, oraz Raelene Castle – dyrektorką generalną Australijskiego Związku Rugby. W rozmowie z nimi sportowiec powiedział, że jeśli uważają, iż swoją postawą szkodzi drużynie, lidze oraz federacji, to porzuci karierę, lecz swojego zdania się nie wyrzeknie.

Początkowo Raelene Castle wydała oświadczenie: „Według jego własnych słów, Israel nie zamierzał celowo urażać innych ludzi ani przynosić szkody dyscyplinie. Akceptujemy stanowisko Israela. Australijski Związek Rugby wykorzysta to doświadczenie, by przypomnieć wszystkim pracownikom o obowiązku korzystania z mediów społecznościowych z szacunkiem”.

Folau miał więc uniknąć kary. Zapewne dlatego, że stanowił podporę kadry narodowej. Jednak niedługo potem dyrektorka zmieniła zdanie. W efekcie rozwiązano z nim kontrakty, co oznacza, że rugbysta straci 4 mln dolarów.

W mojej opinii decyzja Castle jest pozbawiona rozsądku. Israel Folau po ostatnim Pucharze Świata, w którym Australia sięgnęła po wicemistrzostwo, okazywał się wielokrotnie najlepszym zawodnikiem na boisku. Miało to tym większe znaczenie, ponieważ nastąpił bardzo wyraźny kryzys w kadrze. Wielokrotne porażki z drużynami, które w normalnych warunkach przegrywały z Australią, musi przywołać pytanie: czy kadrę stać na to, aby pozbywać się zawodnika, który jako jeden z niewielu stawał na wysokości zadania i zdobywał przyłożenia w tych przegranych spotkaniach? A Puchar Świata zaczyna się 20 września! A rywale w grupie to nie byle Brazylia, czy Niemcy!