Technologia Turystyka

Pierwszy hybrydowy wycieczkowiec

Gdy do uszu osób znających odrobinę historię zbrojeń morskich docierały narzekania mieszkańców popularnych miejscowości o wzroście ilości zanieczyszczeń w powietrzu po każdej wizycie dużych statków wycieczkowych do głów przychodziło im jedno oczywiste rozwiązanie. Dlaczego nie zastosować silników elektrycznych, które stosowano niemal od początku używania okrętów podwodnych? W końcu na takie rozwiązanie wpadli inżynierowie odpowiedzialni za projektowanie nowych wycieczkowców.

Działająca od 1893 roku norweska firma Hurtigruten postawiła na bardziej ekologiczną przyszłość swojej floty statków wycieczkowych. Chce wykorzystać do tego napęd hybrydowym. Wypuściła swojego MS Roald Amundsen w rejs, podczas którego energia elektryczna zgromadzona w akumulatorach pozwoliła na powrót do portu.

Tradycyjne statki wycieczkowe powodują duże problemy związane z jakością powietrza w miastach, które często odwiedzają. Dotyczy to szczególnie takich miejsc jak choćby Barcelona, czy Wenecja, gdzie miejscowi regularnie z tego powodu protestują. Hurtigruten ma na to rozwiązanie – hybrydowe statki wycieczkowe, które mogłyby np. zbliżać się do miasta, korzystając wyłącznie z elektrycznego napędu, a z diesla/benzyny korzystać dopiero po oddaleniu się od niego.

Statek pokroju MS Roald Amundsen z pewnością podołałby takiemu wyzwaniu, mimo że został zaprojektowany do pokonywania lodowatych wód polarnych i na pierwszy rzut oka nie jest utożsamiany z ekonomicznym wariantem. Bardziej znany jest z szeregu luksusowych udogodnień , do których zaliczane są panoramiczne sauny, restauracje, bary, pokłady widokowe, baseny bez krawędzi, prywatne wanny z hydromasażem na świeżym powietrzu… To wszystko jedynie dla 530 gości, którzy mogą nawet skorzystać z centrum nauki dla edukacji i rozrywki.

MS Roald Amundsen ma pod pokładem tradycyjne silniki, ale dzięki zestawowi elektrycznych może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 20 procent przez część swojej podróży. Pierwsze testy wykazały, że rzeczywiście jest do tego zdolny. Udowodnił to, gdy płynąc wzdłuż zachodniego wybrzeża Norwegii w swoim dziewiczym rejsie, kapitan Kai Albrigtsen rozkazał wyłącz silniki diesla i przejść na elektryczność. Dzięki temu MS Roald Amundsen stał się pierwszym statkiem wycieczkowym na świecie, który pływał tylko na akumulatorach.

Dodaj komentarz